|
Autor |
Wiadomość |
Wysłany:
11:26, Czw 21 Gru 2006 |
Vonath
Puociąg ;)
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 216 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd ;)
|
 |
|
 |
|
Drobna partia dowcipów.
Na początek troche o studentach...
Uniwersytet Warszawski, wydział biologii, egzamin z botaniki. Student siedzi już prawie godzinę i idzie mu coraz gorzej. Profesor postanowił mu dać ostatnią szansę:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójkę, jak nie to pan oblał. No więc niech pan mi powie ile jest liści na tym drzewie? - powiedział prof. wskazując za okno.
Student myśli... patrzy na drzewo... znowu myśli, wreszcie mówi:
- Pięć tysięcy osiemset czterdzieści dwa!
- A skąd pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to już jest drugie pytanie...
Student poszedł zdawać egzamin, ale niewiele umiał. W końcu zniecierpliwiony profesor zadał pytanie:
- Ile żarówek jest w tym pokoju?
- 10 - odpowiedział po chwili zdezorientowany student.
- Niestety, 11 - powiedział profesor wyciągając żarówkę z kieszeni i wpisał do indeksu bańkę.
Student poszedł zdawać drugi raz. Gdy padło pytanie o żarówki, po chwili zastanowienia odpowiedział:
- 11.
Na co profesor:
- Ja nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam, panie profesorze...
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.
Profesor odbiera i slyszy:
- Śpisz?
- Śpie - odpowiada zaspany profesor.
- A my sie kurcze jeszcze uczymy!
Na Uniwersytecie Jagiellonskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00.
Studenci byli tak pewni siebie, że przed egzaminem zdecydowali poimprezowac u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super, ale ostro zapili w weekend i jak zasneli w niedziele wieczorem,to obudzili się w poniedziałek ok. 12.00.
Na egzamin oczywiście nie zdażyli, ale postanowili zabajerowac profesora. Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów z uniwersytetu do Poznania, aby pogłębić wiedzę i wymienić się doświadczenia, niestety w drodze powrotnej, gdzieś w lasach złapali gume, nie mieli koła zapasowego i bardzo długo czekali na pomoc. Dlatego niestety wrócili do Krakowa dopiero koło południa. Profesor przemyślał to i mowi: - OK - możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
Bardzo zadowoleni z siebie studenci pouczyli sie jeszcze trochę wieczorem i na drugi dzień przyszli na egzamin pewni siebie.
Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, a asystenci rozdali pytania.
Cały test był za 100 punktów.
Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiazali bez wysilku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie, ale za to za 95 punktów:
"Które koło?"
Częśc cytatów z IRC'a
<matejko> stoje sobie w korku przed warszawą tak 30 minut, wkurzony bo sie spiesze, a tu mnie Tomasz Kamel z plakatu pociesza 'Jedziesz szybciej niż myślisz'
<null> LaDziK na jaki profil dostales sie do LO?
<LaDziK> chumanistyczny
<LuTeK> A wlasnie.. nie kupujcie alufelg na allegro!
<LuTeK> Wygralem licytacje, i koles mi napisal, ze musze poczekac tydzien, bo musi zlokalizowac samochod z takimi alusami w w-wie.
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
|
 |
Wysłany:
14:36, Czw 21 Gru 2006 |
Neth
Ojciec Dyrektor
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 296 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zion
|
|
 |
Wysłany:
21:57, Czw 21 Gru 2006 |
MaggoT
Dopuszczający
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 97 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z drugiej strony kabla :)
|
|
 |
Wysłany:
2:38, Pon 08 Sty 2007 |
kopuwa
Dostateczny
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 236 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
 |
Wysłany:
16:17, Pon 08 Sty 2007 |
xyz
Administrator
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 1045 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
 |
Wysłany:
21:36, Pon 08 Sty 2007 |
MaggoT
Dopuszczający
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 97 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z drugiej strony kabla :)
|
 |
|
 |
|
Spotyka się trzech facetów i siadają przy piwku.Jeden się pyta:
- Co chcielibyście,żeby powiedzieli na waszym pogrzebie?
Pierwszy odpowiada:
- A no chciałbym, żeby powiedzieli, że byłem najlepszym ojcem, synem i mężem na świecie...
Drugi mówi:
- A ja chciałbym, żeby powiedzieli, że byłem najlepszym piłkarzem świata...No a ty Janek??
Pyta się trzeciego
- A ja bym chciał, żeby powiedzieli tak: "On się rusza, on się rusza!"
*
Spotyka pająk pająka.
- Cze, co robisz?
- Gram w motylki
- Skąd masz?
- A, ściągnąłem sobie z sieci...
*
Dyrektor zwraca się do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli: powoli pan myśli, powoli pisze,
powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pan szybko?
- Tak, szybko się męcze...
*
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?
Tyle.
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Wysłany:
22:06, Pon 08 Sty 2007 |
xyz
Administrator
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 1045 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
 |
Wysłany:
19:57, Śro 10 Sty 2007 |
MaggoT
Dopuszczający
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 97 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z drugiej strony kabla :)
|
|
 |
Wysłany:
20:33, Czw 25 Sty 2007 |
@nib@s
Bardzo Dobry
Dołączył: 22 Gru 2006
Posty: 613 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Knurów
|
|
 |
Wysłany:
22:31, Czw 25 Sty 2007 |
Vonath
Puociąg ;)
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 216 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd ;)
|
|
 |
Wysłany:
15:02, Sob 27 Sty 2007 |
MaggoT
Dopuszczający
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 97 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z drugiej strony kabla :)
|
 |
|
 |
|
Z serii o blondynkach (no i co, że do nich należę ):
Blondynka dostała telefon komórkowy. Zabrała go, idąc na zakupy. Stała akurat w warzywniaku, gdy zadzwonił. Odebrała:
- Och cześć Zosiu! - ucieszyła się. - Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie?
***
Seria o studentach:
Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, więc mógł spokojnie pisać.
- Pss...! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj. - student przepisał zadanie i podał do tyłu po kilku minutach.
- Pss...! Masz drugie?
- Mam.
- To daj. - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
- Pss...! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Pss...! Zdał pan, proszę indeks...
Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi:
- Wszyscy nienormalni maja wstać!
Nikt się nie rusza. Po dłuższej chwili wstaje jeden student.
- No proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta studenta. - Czemu uważa się pan na nienormalnego?
- Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi...
Tyle.
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Wysłany:
15:35, Pią 16 Lut 2007 |
@nib@s
Bardzo Dobry
Dołączył: 22 Gru 2006
Posty: 613 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Knurów
|
 |
|
 |
|
List od użytkowniczki komputera:
Dzień dobry, chcę skopiować film na dyskietkę gdy dam kopiuj pojawia mi się komunikat, że na dysku A nie ma wystarczająco miejsca. Potem daje "skopiuj skrót" i wtedy mi się film mieści na dyskietce. Problem jednak powstaje gdy
chcę go uruchomić na innym komputerze dlatego, że pojawia mi się
komunikat "skrót nie został znaleziony", równocześnie na moim
komputerze ten film normalnie uruchamiam. Co z tym mogę zrobić?
Odpowiedź:
Droga użytkowniczko, do swojej torebki nie zmieści Pani swojego futra. Karteczka z tym, że futro ma Pani w szafie, do torebki się jednak zmieści. Tak więc dopóki jest Pani w domu a przeczyta Pani karteczkę z torebki, że futro jest w szafie, bez problemu je Pani tam znajdzie. Gorzej gdy, będąc u przyjaciółki wyciągnie Pani karteczkę z torebki i przeczyta, że w szafie ma Pani futro. W szafie u przyjaciółki może Pani długo szukać, ale tego futra tam Pani na pewno nie znajdzie.
Jeszcze podpowiedź:
torebka = dyskietka
futro = film
karteczka = skrót
szafa = komputer
mól w szafie = wirus komputerowy
sąsiad w szafie = hacker
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Wysłany:
23:40, Nie 25 Lut 2007 |
Marek
Dopuszczający
Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 115 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z Krwawej ulicy
|
 |
|
 |
|
Leciały sobie dwa ogromne, białe orły. Leciały marszcząc szlachetne brwi i wypatrywały żeru.
- Zenek, ku*wa, głodny jestem, szukaj no dobrze bo zaraz z głodu zdechnę..
- Szukam...
- Hej! Patrz tam, myszka w polu! Dajemy?
- Nieee, malutka jest, nie pojemy...
- A tam? Bocian! Spory, mięska trochę ma
- Niee, pożyteczny jest, żaby i gryzonie wyjada, dzieci dostarcza, szukaj dalej..
- O! Tam! Kurak chodzi, walimy?
- Nieee, może i spory, może i pożytku z niego żadnego, ale jeden jest a nas dwóch, szlachetnych - kłócić się nie będziemy...
- No to kurna patrz tam! Widzisz? Koło tego białego budynku? Nieduże ale spasione, dwie - po jednej dla każdego, głupie jak but, zawistne, nikt ich nie lubi, no i bezużyteczne, szkodniki wręcz - nikt płakał nie będzie... Pikujemy?
- Pikujemy!
Z OSTATNIEJ CHWILI: Z niewyjaśnionych, tajnych acz obiektywnych względów w Rzeczypospolitej konieczne stało się przeprowadzenie nowych wyborów...
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Wysłany:
14:12, Pon 26 Lut 2007 |
MaggoT
Dopuszczający
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 97 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z drugiej strony kabla :)
|
|
 |
Wysłany:
18:35, Wto 27 Lut 2007 |
Marek
Dopuszczający
Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 115 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z Krwawej ulicy
|
 |
|
 |
|
Dość mocno wcięty facet wchodzi do baru, przez dłuższą chwilę przygląda się siedzącej tam jedynej kobiecie, po czym podchodzi do niej i całuje.
Ona oczywiście natychmiast odskoczyła i walnęła go w twarz.
Mężczyzna otrząsnął się, spojrzał jeszcze raz i powiedział:
- Najmocniej panią przepraszam, ale myślałem, że jest pani moją żoną, wygląda pani prawie tak jak ona...
- Odejdź ty nic nie warty, obleśny, okropny stary pijaku... - usłyszał w odpowiedzi
- Zabawne - wymruczał mężczyzna - Pani nawet brzmi tak jak ona...
Wraca facet z delegacji i zastaje w domu klasyczną sytuację. Żona z kochankiem. Kochanek zrywa się z łóżka wpada do łazienki zdejmuje z wieszaka ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. W tym momencie rozwścieczony mąż wrzeszczy :
- Nieeeeeee !!!!!!!!!! - i wbiega za nim do łazienki
"Boże on go zabije" myśli żona i też rzuca się za nimi.
Patrzy, a tam mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy:
- Ten jest do twarzy...
Poskie media obiegła mrożąca krew żyłach wiadomość:
"Słynny kompozytor został przewieziony do szpitala na poważną operację; w wyniku wypadku grozi mu utrata stopy"
Wraca ze spaceru pan Stanisław. Żona udaje się do kuchni, by przemarznietemu męzowi podać herbaty.
- Stasiu, gdzieście byli? Co ten Fafik międli w pysku?
Stanisław spojrzał w kierunku czworonoga, po czym niedbale odpowiedział:
- Nic takiego, to tylko kostka Rubika...
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Wysłany:
12:32, Sob 26 Maj 2007 |
Majcia
Dopuszczający
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 80 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Zakręcony Szalony Świat
|
|
 |
Wysłany:
9:26, Pon 02 Lip 2007 |
Majcia
Dopuszczający
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 80 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Zakręcony Szalony Świat
|
|
 |
Wysłany:
17:51, Śro 18 Lip 2007 |
@nib@s
Bardzo Dobry
Dołączył: 22 Gru 2006
Posty: 613 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Knurów
|
|
 |
Wysłany:
20:57, Nie 05 Sie 2007 |
Monisia
Dostateczny
Dołączył: 20 Lip 2007
Posty: 275 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5
|
|
 |
Wysłany:
12:04, Sob 15 Wrz 2007 |
@nib@s
Bardzo Dobry
Dołączył: 22 Gru 2006
Posty: 613 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Knurów
|
|
 |
Forum Forum Gimnazjalnej Rady Uczniowskiej Strona Główna
-> Humor |